UGC to skrót od user generated content, czyli treści tworzonych przez użytkowników. W praktyce to krótkie filmy i zdjęcia, w których zwykła osoba pokazuje produkt: rozpakowuje paczkę, testuje krem, porównuje dwa odkurzacze. Marki płacą za takie nagrania, bo w reklamach działają często lepiej niż spoty ze studia.
Skąd wziął się UGC
Na początku UGC był po prostu tym, co klienci sami wrzucali do sieci: recenzje, zdjęcia zakupów, filmy z rozpakowania. Marki zauważyły, że ludzie ufają takim treściom bardziej niż reklamom, i zaczęły je zamawiać. Tak powstał zawód twórczyni UGC, czyli osoby, która nagrywa naturalne treści na zlecenie marki.
Czym UGC różni się od influencer marketingu
Influencerka sprzedaje zasięg. Marka płaci za to, że post zobaczą jej obserwujący. Twórczyni UGC sprzedaje sam materiał. Film trafia na konto marki, do reklam albo na stronę sklepu, a liczba Twoich obserwujących nie ma większego znaczenia. Dlatego UGC to jedna z niewielu dróg do zarabiania w social mediach, która nie wymaga dużego konta.
- Influencer marketing: publikacja na koncie twórcy, płatność za zasięg.
- UGC: materiał dla marki, płatność za film lub pakiet filmów.
- UGC: liczy się naturalność, światło i pomysł, nie liczba obserwujących.
Jakie filmy UGC zamawiają marki
- Rozpakowanie i pierwsze wrażenie, zwykle 15 do 30 sekund.
- Pokaz użycia krok po kroku, na przykład nakładanie podkładu albo składanie stojaka.
- Przed i po, gdy efekt produktu widać gołym okiem.
- Recenzja mówiona do kamery, jakby polecała go koleżance.
- Odpowiedź na częste pytanie klienta, na przykład czy rozmiar jest zgodny z tabelą.
- Same ujęcia produktu bez głosu, z których marka montuje własną reklamę.
Czego potrzebujesz na start
Sprzęt jest prostszy, niż myślisz. Większość marek oczekuje pionowego filmu nagranego nowym telefonem, a nie kamerą.
- Telefon z dobrym aparatem i wyczyszczonym obiektywem.
- Światło dzienne z okna, ewentualnie tania lampa pierścieniowa.
- Spokojne, uporządkowane tło.
- Prosta aplikacja do montażu z napisami.
- Mikrofon krawatowy, jeśli dużo mówisz do kamery.
Jak zbudować portfolio bez klientów
Marka chce zobaczyć, jak pracujesz, zanim zapłaci. Nie potrzebujesz do tego zleceń. Weź trzy produkty, które masz w domu: kosmetyk, gadżet kuchenny, ubranie. Dla każdego nagraj inny format: rozpakowanie, pokaz użycia, krótką recenzję. Zadbaj, żeby pierwsze trzy sekundy przyciągały uwagę, a całość nie przekraczała 30 sekund. Zapisz filmy w jednym folderze w chmurze i wklej link do profilu.
Ile zarabia twórczyni UGC
Stawki zależą od marki, liczby filmów, praw do wykorzystania i tego, czy film ma trafić do płatnych reklam. Na początku zwykle rozliczasz się za pojedynczy film albo pakiet kilku filmów, a z czasem za stałą współpracę miesięczną. Zawsze pytaj, jak długo i gdzie marka będzie używać nagrania, bo prawo do reklam przez rok jest warte więcej niż jednorazowy post.
Umowa i prawa do filmu
Przy UGC najczęściej podpisujesz umowę o dzieło albo umowę zlecenie, a jeśli prowadzisz działalność, wystawiasz fakturę. W umowie powinno być zapisane, na jakich polach eksploatacji marka może korzystać z filmu (strona, social media, reklamy płatne), przez jaki czas i czy może go przerabiać. Jeśli tego nie ma, dopytaj przed nagraniem. Różnice między formami umów opisujemy w artykule umowa zlecenie czy etat.
Brief, czyli od czego zaczyna się każde zlecenie
Dobra marka wysyła brief: co to za produkt, dla kogo, jakie trzy cechy pokazać, czego nie mówić, ile filmów i jaki termin. Czytaj go uważnie i zadawaj pytania, zanim zaczniesz. Jedna dodatkowa wiadomość przed nagraniem oszczędza godzinę poprawek.
Jak wygląda brief UGC od marki kosmetycznej
Tak może wyglądać brief od marki kosmetycznej. Jeśli dostaniesz krótszy, dopytaj o brakujące punkty, zanim włączysz kamerę.
| Pole briefu | Co wpisuje marka |
|---|---|
| Produkt | Lekki krem nawilżający z filtrem SPF 30, tubka 50 ml |
| Grupa docelowa | Kobiety od 20 do 35 lat, które nie lubią ciężkich kremów pod makijaż |
| Trzy cechy do pokazania | Szybko się wchłania, nie bieli twarzy, makijaż trzyma się do wieczora |
| Czego nie mówić | Żadnych obietnic leczenia, porównań z markami konkurencji ani słowa „najlepszy” |
| Format | 2 filmy pionowe 9:16, po 20 do 30 sekund, plus 5 ujęć produktu bez głosu |
| Haczyk na początek | Pierwsze 3 sekundy: nakładanie kremu na połowę twarzy i pytanie „widzisz różnicę?” |
| Styl | Światło dzienne, łazienka albo toaletka, mówisz jak do koleżanki, bez czytania z kartki |
| Napisy i muzyka | Napisy wgrane w film, bez muzyki, marka dodaje ją sama |
| Termin i poprawki | Materiał w 7 dni od otrzymania paczki, jedna runda drobnych poprawek w cenie |
| Wykorzystanie | Konto marki, sklep internetowy i reklamy płatne przez 6 miesięcy |
Z takiego briefu od razu wiesz, ile pracy Cię czeka, i możesz wycenić zlecenie. Dwa filmy, ujęcia produktu i reklamy przez pół roku to zupełnie inna stawka niż jeden film tylko na profil marki.
Pola eksploatacji, czyli gdzie marka może użyć filmu
W polskim prawie autorskim marka może korzystać z Twojego filmu tylko na polach eksploatacji wymienionych w umowie. To, czego nie ma w umowie, zostaje przy Tobie. Dlatego ta lista ma realną wartość i wpływa na cenę.
- Utrwalanie i zwielokrotnianie, czyli zapisywanie filmu i robienie jego kopii.
- Publikacja na koncie marki w mediach społecznościowych, na przykład na Instagramie i TikToku.
- Umieszczenie na stronie internetowej i w sklepie, w karcie produktu.
- Wykorzystanie w reklamach płatnych, czyli kampaniach w mediach społecznościowych i w wyszukiwarce.
- Wysyłka w newsletterze i materiałach dla klientów.
- Opracowanie, czyli prawo do cięcia, skracania, dodawania napisów, muzyki i łączenia z innymi materiałami.
- Publikacja poza internetem, na przykład w telewizji, na ekranach w sklepach albo w druku.
Do każdego pola dopytaj o czas (na przykład 3, 6 albo 12 miesięcy, czy bezterminowo) i terytorium (Polska, Unia Europejska, cały świat). Przeniesienie praw bezterminowo na wszystkich polach jest warte wyraźnie więcej niż licencja na pół roku w social mediach. Osobną sprawą jest Twój wizerunek: jeśli w filmie widać Twoją twarz, w umowie powinna być zgoda na jego rozpowszechnianie, z tym samym zakresem i czasem co prawa do filmu.
Jak wycenić pierwsze zlecenie
- Policz czas: czytanie briefu, przygotowanie miejsca, nagranie, montaż, napisy i poprawki. Jeden 30-sekundowy film to zwykle kilka godzin pracy, nie pół godziny.
- Oddziel cenę materiału od ceny praw. Najpierw wyceń sam film, potem dolicz za reklamy płatne, dłuższy czas korzystania i dodatkowe pola eksploatacji.
- Ujęcia bez głosu i dodatkowe warianty początku filmu wyceniaj osobno, bo marka używa ich do testowania reklam.
- Ustal z góry, czy produkt zostaje u Ciebie, i nie traktuj go jako zapłaty za pracę.
Pierwsze kroki
- Nagraj trzy filmy do portfolio w różnych formatach.
- Załóż profil w Niewieście i zaznacz rolę UGC i współprace z markami.
- Wklej link do portfolio i napisz jedno zdanie o tym, jakie produkty lubisz pokazywać.
- Czytaj zgłoszenia marek w mailu o 7:20 i odpowiadaj na te, które pasują do Twojego stylu.
Więcej o tej roli przeczytasz na stronie twórca UGC, a jeśli chcesz łączyć nagrywanie z prowadzeniem kont, zobacz pracę w social media.